San Diego Comic Con, o konwencie wcale nie komiksowym – Epizod I: Widmo seriali

Lata temu byłem na jakimś lokalnym konwencie. Nie było to coś szałowego, ale nawet tak mała społeczność charakteryzowała się jednym – wspólną pasją. Tematyczne panele, wspólne gry, konkursy, oglądanie filmów i anime, cosplaye – przez dwa dni non stop wszyscy byli zaangażowani w dyskutowanie o tym, co ich fascynuje. Coś niesamowitego.

Oczywiście Comic Con jest nieporównywalnie większą i bardziej komercyjną imprezą – w 2013 roku odbyło się tam 1075 (sic!) paneli tematycznych, a udział w konwencie wzięło ponad 130.000 osób. Dzięki tym liczbom można wyobrazić sobie skalę tej imprezy, organizowanej nieprzerwanie od 45 lat. Wszystko to robi niesamowite wrażenie, a niektórzy wciąż zastanawiają się, jakim cudem komiksy i wszystko, co z nimi związane, tak fascynuje ludzi. SDCC to jednak nie tylko komiksy – obecnie największe tuzy biznesu rozrywkowego wystawiają swoje stoiska i organizują panele na temat swoich produkcji, w których uczestniczą aktorzy w nich grający. Ludzie są w tym rozkochani!

sdcc1

Poniżej znajdziecie kilka słów o różnych rzeczach, które pojawiły się na SDCC. Oczywiście wszystko jest kompletnie subiektywne. Inaczej się nie da.

Spis zwiastunów produkcji umieszczam na dole wpisu, żeby się lepiej przeglądało.

Serialowo

Szczerze mówiąc w zeszłym roku zrezygnowałem z oglądania praktycznie wszystkich seriali, które śledziłem od lat. Część się zakończyła, część poziomem sięgnęła dna, które nie pozwala mi na kontynuowanie przygody z nimi – ostały się „The Big Bang Theory”, „Castle”, „Person of Interest” i „Agents of SHIELD”. Są oczywiście seriale, które czyhają na mnie za rogiem i kuszą pozytywnymi opiniami jak „The Americans” czy „Wikingowie” – może ich czas nadejdzie tej jesieni.

W tym roku jednak na SDCC pojawiło się kilka pozycji, które co najmniej mnie zainteresowały. Z pewnością przytulę się do pilotów, a może nawet dam szanse kilku odcinkom, bo po „Sense8” chyba zmienię podejście do dawania szansy serialom.

Into the Badlands – Into the Badassness in Kung-fu style
Będąc dzieckiem wszyscy oglądali „Dragon Balla” na RTLu7. Wszyscy? Jednak nie wszyscy. W odległej krainie żyłem ja, którego Dragon Ballowe szaleństwo ominęło. Mimo to nie tylko wiem o czym opowiada to anime, ale chyba znam jakieś 50% jego fabuły. Wiem też, że najważniejszą inspiracją dla tej historii była chyba najpopularniejsza i najbardziej znana chińskia legenda – „Wędrówka na Zachód”. Opowiada ona o buddyjskim mnichu podróżującym na zachód by odzyskać oryginalne buddyjskie zwoje. W swojej drodze na zachód Tripitaka (bo tak w angielskich przekładach zwie się mnich) uwalnia Małpiego Króla, który z perspektywy większości przekładów jest właściwie głównym bohaterem historii.

Głównym bohaterem tamtej historii jest Małpi Król, który wraz z  i jego towarzyszach ma być również podstawą dla nowego serialu AMC. Świat przedstawiony lekko odbiega jednak od oryginału – pojawiają się w nim m.in. elementy współczesne jak motory i samochody czy plantacje rodem z kolonialnej Ameryki. Czy będzie to hit na miarę „The Walking Dead” albo „Breaking Bad”? Czas pokaże, ale miło widzieć, że portfolio stacji rozszerza się o oryginalne produkcje.

Heroes Reborn!

 

Ten rok zdecydowanie jest rokiem powrotów. Na ekrany kin powróciły dinozaury i Terminator. Do telewizji pierwszym serialem, który wróci na kolejny sezon będą odrodzeni „Herosi”, którzy przetrą szlaki dla „Z archiwum X” oraz „Miasteczka Twin Peaks”. Nie będę spoilerował, ale znani z poprzedniej inkarnacji serialu bohaterowie powrócą do świata, który zmienił się przez ostatnie 5 lat. Wydarzenia z końca sezonu 4. Sprawiły, że cały świat dowiedział się o ludziach z mocami – teraz tytułowi herosi są ściągani przez Chucka tajemniczą postać, którą gra Zachary Levi. Trailer z Comic Conu nie jest porywający, ale pokazuje, że bohaterzy znani i lubiani z oryginalnej serii powrócą. Oby był to powrót w glorii i chwale, a serial zaprezentował jakość na poziomie godnym kolejnych 3 sezonów.


„Człowiek z Wysokiego Zamku”, czyli Amazon rusza z ofensywą

Netflix pędzi niczym rozpędzona lokomotywa, tymczasem Amazon dołącza swoją drezyną do tej wycieczki. Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby to Naziści wygrali wojnę? Philip K. Dick – pisarz, spod którego pióra wyszły takie dzieła jak „K-PAX” czy „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” (na podstawie tej drugiej powstał znany wszystkim „Blade Runner”), ogarnął i ten temat i w swojej powieści przedstawia nam obraz Stanów Zjednoczonych podzielonych pomiędzy Niemców oraz Japończyków. Historia alternatywna zawsze na topie – dzieł poruszających podobne tematy jest mało, więc tym bardziej cieszymy się, że Amazon sięgnął po taki ciężki kawałek literatury. Pilot był już dostępny na początku roku i zebrał same pozytywne recenzje – wygląda na to, że warto czekać.

Amazon ma do zaoferowania jeszcze drugi interesujący serial w tym sezonie. Ron Perlman (Hellboy 3 anyone?) gra gościa, który słyszy głosy w swojej głowie. Tytuł – „Hand of God” sugeruje, że to te głosy to Bóg we własnej osobie będzie. Zwiastun zacnie zapowiada serial.

Synowie Anarchii w średniowieczu?

Ta samą ścieżką, którą podąża AMC idzie stacja FX zatrudniając twórcę wybitnych „Synów Anarchii” do pracy nad „The Bastard Executioner”. Klimaty historyczne zdają się powoli wracać i delikatnie uderzać o wrota telewizji z coraz większą siłą. „Rzym” nie trafił w swoją epokę, „Tudorowie” i „Borgiowie” stanęli na jej przedsionku. Skoro „Gra o Tron” święci triumfy, „Wikingowie” z Kate Winnick mają tłumy fanów, to FX może trafić na podatny grunt ze swoją stylistycznie średniowieczną produkcją. Z miłą chęcią się przekonam.

MTV i Kroniki Shannary

Krążą plotki, że ktoś jeszcze pamięta, jak MTV puszczało muzykę. Na Comic Conie pokazało jednak serial. Co więcej pokazało serial, który wygląda nie gorzej niż niejeden film kinowy. Serial, którego zwiastun sprawia, że zastanawiam się, dlaczego „Gra o Tron” ma tak olbrzymi budżet, a tak mało jest w niej pokazywane. „Władca Pierścieni” to zdecydowanie nie będzie, ale wygląda zacnie szczególnie, że w telewizji jest tak mało fantastyki. Jon Favreau jest jednym z producentów, a John Rhys-Davis (którego cenie za każdy występ od czasów serialu „Sliders”) gra jedną z ważniejszych ról. Materiału książkowego jest na ładnych kilka sezonów. Jak tu nie czekać?

Bruce Campbell powraca, czyli „Ash kontra Martwe Zło”

Przyznam się bez bicia – nie oglądałem „Martwego Zła” oraz „Armii Ciemności”, a Bruce’a Campbella znam z rewelacyjnego kiedyś „Burn Notice” (uznaje, że sezony 4+ nie istnieją). Odpokutuje i nadrobię przed premierą serialu. Zwiastun mnie kupił. Coś, co mnie kompletnie nie interesowało sprawiło, że czekam na ten serial, który zdaje się będzie czymś, co tygryski lubią najbardziej – horrorem z dystansem i czarnym humorem.

„Con Man”, czyli Alana Tudyka autoparodia

Jeśli nie oglądaliście „Firefly”, straciliście sporo. Kosmiczny western to chyba najprostsze, ale i trochę krzywdzące gatunkowo określenie tego, czym był ten serial. „Con Man” powstał z tęsknoty do tego, czym było „Firefly”. Alan Tudyk postanowił zebrać finanse na Kickstarterze, by stworzyć serial o aktorze, który grał pilota statku Spectrum w anulowanej produkcji telewizyjnej, która zyskała status kultowej – ten teraz jeździ po konwentach i zazdrości kolegom kariery. Jeśli ktoś widział „Firefly” poczuje się z pewnością jak w domu. Gościnnie pojawią się Nathan Fillon, Gina Davis czy Tricia Helpher, co zapowiada kawałek całkiem niezłej zabawy!

Worek rozmaitości!

Gdybym miał opisywać wszystko, co pojawiło się na Comic Conie to mógłbym zapełnić kilka stron w gazecie. To jednak nie gazeta, więc poniżej jeszcze kilka rzeczy, które mnie osobiście zainteresowały:

– Finn i Jake powrócą w „Porze na przygodę” na kolejny sezon! Absurdalne przygody dwóch sympatycznych bohaterów będą nas dalej bawiły, co sprawia, że moje serduszko się raduje.

– „Doctor Who” dostał trailer kolejnego sezonu. Próbuję się zebrać, żeby w końcu oglądać ten serial i zapowiedź nowego sezonu wygląda bardziej niż ciekawie. No i pojawia się Massie Williams (Arya z „Gry o Tron”). Count me in?

– Pojawiły się bardzo pozytywne opinie po pokazach pilotów na temat „Jestem Bogiem” w wersji serialowej, „Lucyfera” oraz „Supergirl”. Jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się w październiku, ale po pierwszych zwiastunach nie podzielam aż takiego entuzjazmu.

– Po raz pierwszy pokazano nam fragment „Sherlocka” w oryginalnym wiktoriańskim settingu. Może by tak… cały sezon?

– No i na koniec „Zoo”, czyli serial o zbuntowanych zwierzątkach, które chcą nas zjeść.

Z ciekawych rzeczy, które jeszcze miały miejsce na Comic Conie to walka pomiędzy „Agentami TARCZY”, a „Agentką Carter” na dubsmashu. Coś niesamowicie pozytywnego i zabawnego. Po pełne story zapraszam o Tutaj!

Podsumowując zapowiada się całkiem ciekawy rok – dużo interesujących nowości, które wypełnią dosyć przetrzebioną przez ostatnie 2 lata ramówkę. Zdecydowanie jestem na tak, tylko zastanawiam się, kiedy znajdę czas, żeby chociaż zapoznać się z tymi wszystkimi produkcjami. Ewentualnie zostaje binge-watching, niczym produkcji Netflixa.

sherlock-special

Zwiastuny, zwiastuny!

Into the badlands! https://www.youtube.com/watch?v=XH40EowbTz8

Heroes Rebon https://www.youtube.com/watch?v=4FLHB2zB_cA

Człowiek z Wysokiego Zamku https://www.youtube.com/watch?v=zzayf9GpXCI

Hand of God https://www.youtube.com/watch?v=4aSq2FZmrp8

The Bastard Executioner https://www.youtube.com/watch?v=pCUoDZI9CpY

The Shannara Chronicles https://www.youtube.com/watch?v=crjkQHnDYu0

Ash vs Evil Dead https://www.youtube.com/watch?v=unnLg1TPCYM

Con Man https://www.youtube.com/watch?v=rzHR3yvbmKQ

Doctor Who 9th Season https://www.youtube.com/watch?v=fi3nJBlJs48

Limitless https://www.youtube.com/watch?v=U2OjvjI4TDo

Lucifer https://www.youtube.com/watch?v=X4bF_quwNtw

Supergirl https://www.youtube.com/watch?v=hDtNLvVGlGY

Sherlock Special First Look https://www.youtube.com/watch?v=m1Asbi4APb0

Zoo https://www.youtube.com/watch?v=Q-sIi0fw8nM