Dlaczego nie zachwyca mnie”Łotr Jeden”, czyli rant na nowe Star Warsy

Zachęcony pozytywnymi opiniami zebrałem się w końcu do kina na Rogue One: A Star Wars Story. Pierwszy film, którego historia nie jest związana bezpośrednio z rodziną Skywalkerów (chociaż pośrednio i owszem) miał być rewelacyjnym kinem wojennym, poszerzać świat przedstawiony nam w Sadze, budować nową antologię oddzieloną tematycznie i klimatycznie od „numerowanych” części. Dlaczego więc wyszedłem z seansu rozczarowany i zawiedziony tym, że w ogóle się na nim znalazłem?

(więcej…)

Western zredefiniowany, czyli polecam Westworld!

Gdyby ktoś mnie zapytał jakbym jednym słowem opisał serial Westworld powiedział „zagadka”. Najnowszy dramat HBO oferuje historię godną zapamiętania, pełną emocji, zwrotów akcji, a przy tym kompletną i w miarę zamkniętą pomimo zaskakującego finału. Pewien rozdział historii jest zakończony, a prawie wszystkie pytania, które prześladowały widzów znalazły swoją odpowiedź – coś świeżego i zaskakującego w dzisiejszej telewizji pełnej niezakończonych opowieści.

(więcej…)

Duch w maszynie, czyli Ghost in the Shell jeszcze raz

Nie mam zielonego pojęcia skąd wzięła się moja fascynacja Japonią i anime. Pamiętam jednak, że pierwszą poważną japońską produkcją, którą zobaczyłem, było słynne Ghost in the Shell. Późną nocą tato przyniósł od kolegi z pracy piracką wersję tego majstersztyku. Co prawda jakość ssała, a całość wyglądała, jakby była kręcona wiadrem, ale kto się przejmował takimi rzeczami 15 lat temu.

(więcej…)

Gwałtu na mitologii greckiej zwieńczenie – God of War III

Mitologia to jedna z najlepszych rzeczy jakie wyniosłem ze szkoły. To takie protoplastyczne opowieści fantasy zanim powstał gatunek. W gimnazjum i liceum zaczytywałem się nie tylko Parandowskim, ale i sięgałem po opracowania wierzeń innych kultur. W tym roku na E3 zapowiedziano nową odsłonę God of War. Korzystając z dostępu do PS4 postanowiłem więc ograć ostatnią odsłonę, z która nie miałem się jeszcze okazji zapoznać.

(więcej…)